czwartek, 5 września 2013

JESIEŃ IDZIE



    Dawno nic tu nie było, a to głównie dlatego, że Tata nie miał czasu bo ciężko pracował dnie i noce i dopiero teraz ma troszkę luzu,  a w ogóle to oczywiście zajął się zdjęciami wszystkimi tylko nie naszymi i dlatego jesteśmy na końcu, a zaległości ma spore, że ho ho... Dziś takie symboliczne zdjęcie ze spaceru mojego plażą morską z Faderem, żeby nie nudziło Wam się czekać na takie prawdziwe zdjęcia, co je niedługo to zobaczycie. Będzie ich dużo i fajnych i z wakacji. Bo już jesień idzie i trzeba oglądać zdjęcia z wakacji. I o tej jesieni dlatego też wspomniałam, bo my już z Nikodemem jesteśmy duże że ho ho i z tej okazji od trzech tygodni uczęszczamy do przedszkola i jest fajnie że hej! Ale Tata jeszcze nie był z nami w przedszkolu żeby jakieś zdjęcia zrobić to na razie nic wam nie pokażemy. Czyli będą wakacje! Już niedługo! lada dzień! Paaaaa!




Jakby ktoś się nie zorientował, to ta mała stópka po prawej to moja...


piątek, 2 sierpnia 2013

WAKACYJNIE ZNÓW I Z WODĄ W TLE

  
 
    Dziś znów wakacyjnie, w końcu są wakacje i należy się w związku z tym wakacjować. Zanim wyjechaliśmy nad morze, to wakacjowaliśmy się również nad wodą, choć nie tak dużą, bo na Mazurach, gdzieś pod Ełkiem. Byliśmy u Cioci i Wujka i było bardzo fajnie, bo była trawa pod stopami, i furtka była, i chodziliśmy nad jezioro, i biegaliśmy od świtu do prawie zmierzchu, no i był z nami Dziadek, i dużo dobrego jedzonka było co ciocia ciągle gotowała, i tak jaoś fajnie i sympatycznie, i nawet Tata na łikend do nas przyjechał, i dużo dobrego jedzenia nakupował i było mięsko z grila mniam mniam mniam i się objadaliśmy że hej! Polecamy każdemu, serio serio!




a dzień dobry, dzień dobry, no zapraszam....








muszę patrzeć na drogę, żeby ją zapamiętać...









juhu woda!!!!







no i co? Ma się smoka to się pływa, co nie!












o kurcze, klucz od domu mi wypadł... hmmmm, tylko spokojnie, może sięgnę go ręką







ciasteczko, kawusia, kocyk te sprawy - no rozkosz no...







dobra, to biore ponton i idziemy!








ale że jak to bez prawa jazdy mnie nie puścisz?








to może jeszcze jedną za tatusia...








NInaaaa, masz piłkęęęęęę!









mała rozgrzeweczka nie zawadzi.











juhu, jakie fajne rzeczy ten wujek wymyśla!







winogronko?!









No dobra, dzieki za odwiedziny, fajni jesteście, ale właśnie przypomniałam sobie, że ziemniaki na ogniu zostawiłąm...Paaaaaa



wtorek, 30 lipca 2013

A MOŻE MORZE?


    Jakby kto pytał, to jesteśmy od niedzieli nad morzem. Morze to jest takie miejsce, gdzie jest bardzo dużo piasku, który nagle zamienia się w bardzo dużo wody i ta woda jest taka śmieszna bo szumi, i jak się idzie to tak fajnie podpływa pod nogi i się wtedy stopy zapadają. W dodatku mieszka się nad morzem pod namiotem, i jest bardzo fajnie bo się biega cały dzień na bosaka, i jest trawa pod stopami, i nad morze się idzie nie więcej niż minutkę i musi Mama ciągle zamiatać przedsionek bo sie pełno piachu tam bierze nie wiadomo skąd. I je się tam jajecznicę którą się zjada, co nie zawsze się udaje żeby zjeść wszystyko z talerza, i się idzie wieczorem spać do namiotu i jest fajnie, bo co jak co - ale nie odpuszcza się ociupińki bajek, kilku odcineczków Reksia czy Bolka i Lolka z wieczora. Przyjeżdżajcie. Mama mówi, że tu jest super bo jest to na końcu świata (zatyłek czy jakoś tak to nazywają) i kończy się tu droga, i nie ma nawet sklepu w pobliżu, i miliona zmażalni ryb też nie ma, i stoisk z pamiątkami, i budek z zapieksami, i z lodami i diskoipolo z głośników nawet nie ma - nic w ogóle tu nie ma i mało ludzi jest za to, czyli wiąże się z tym brak ludzi na plaży. Jedyne co jest to jest święty spokój, że tak sentencjonalnie sobie pozwolę pojechać :-) Czyli jest fajnie, jupi!!!!







kawał drogi jeszcze przed nami. Jak to zniosę?










No to piaskownicę tu pierdyknęli niemałą!













No dobra, i co teraz się z tym morzem robi?










Mamo mamo, i co teraz, rety ta woda tu podpływa!










Czry mary!












wiesz Ninka, na filmach to jest takie trendy że się biega dżogingiem na brzegu morza. Spróbujemy?













morze morzem, ale Reksio sam się wieczorem nie obejrzy!

poniedziałek, 22 lipca 2013

TAK PRAWIE WAKACYJNIE

































































  

    Pewnie zastanawiacie się, moi Mili, o co tu właściwie chodzi i gdzie na powyższych zdjęciach widać wakacje? Otóż też się nad tym ostatnio zastanawiałem i stąd dodatek słowa "prawie", gdyż są to naprawdę zdjęcia wakacyjne, tyle że z tych chłodniejszych dni, które w Polsce się zdarzają od niekiedy do bardzo często, a tu jednak żyć trzeba. Na spacery wychodzić trzeba. Bawić się trzeba. Nie ma lekko, sami o tym doskonale wiecie. 
   Następnym razem będą te słoneczne zdjęcia, żeby jednak poprawić Wam humory.



wtorek, 16 lipca 2013

DUŻO TU DRZEW



   Dużo tu drzew w tym lesie i komarów też dużo... Jakaś taka zagubiona się trochę czuję...






poniedziałek, 15 lipca 2013

ŁAPAJ TRZYMAJ!


  Doszedłem ostatnio do wniosku, że gonitwy za gołębiami to bardzo zacna rozrywka. Biegniesz za nimi, a one najpierw biegną, później rozkładają skrzydła, później robisz "uaaaaaaaa!" i to bardzo głośno a one wtedy z trzepotem odlatują. Super, mówię wam! Dziś za to wpadłem na pewną modyfikację, polegającą na nęceniu gołębia uprzednio rzuconym na ziemię kawałeczkiem ciastka holenderskiego. Hi hi, to był strzał w dziesiątkę, mówię wam. Tyle zabawy, że hej!
Polecam wszystkim!




czwartek, 11 lipca 2013

STOLIK

  

Tacie sie dysk popsul jakis czas temu w komputerze i nie ma zadnych ostatnich zdjec i czekamy teraz jak z tego wybrnie. Mamy nadzieje szybko nadciagnac z obfita fotorelacja z wakacyjnych klimatow - poki co jedna zagubiona na komorce foteczka z zakupow, w czasie ktorych nabylismy sobie piekny stolik i krzeselka - w koncu jestesmy juz duze i mozemy normalnie zaiadac do stolu :-) No dobra, rodzice nabyli bo my jestesmy za male na posiadanie pieniedzy... bez sensu troche...