Doszedłem ostatnio do wniosku, że gonitwy za gołębiami to bardzo zacna rozrywka. Biegniesz za nimi, a one najpierw biegną, później rozkładają skrzydła, później robisz "uaaaaaaaa!" i to bardzo głośno a one wtedy z trzepotem odlatują. Super, mówię wam! Dziś za to wpadłem na pewną modyfikację, polegającą na nęceniu gołębia uprzednio rzuconym na ziemię kawałeczkiem ciastka holenderskiego. Hi hi, to był strzał w dziesiątkę, mówię wam. Tyle zabawy, że hej!
Polecam wszystkim!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz