No to ładnie Brazylia dostała w... nie powiem w co, bo Tata powiedział że brzydkie słowa na meczach tylko on może mówić i to tylko w myślach cichutko. A my się tak przygotowaliśmy do meczu, zakupiliśmy co trzeba i tak dalej...
Ech...
Skoro tak, to szykujcie się na wielką porcję niepublikowanych zdjęć, które spadną tu na strony tego bloga, niczym razy niemieckich piłkarzy na klęczącą na kolanach, błagającą o litość Brazylię...
Ale to jeszcze nie dziś.
"czipsy prosimy i ten tego, no wie Pani...dwie puszeczki... Jaki dowód? A co, nie wyglądamy?"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz