poniedziałek, 20 maja 2013

KLASZTOR



   Tata powiedział, że jak będziemy niegrzeczne, to wyśle nas niedługo do klasztoru i tam to dopiero nas nauczą...

   Tak sobie z Ninką pomyśleliśmy, że to w sumie nie byłby taki głupi pomysł, dlatego czym prędzej rozpoczęliśmy przygotowania, by przyjęli nas do klasztoru...















   Najlepiej żeby to był klasztor Shaolin...










fot. T. Gudzowaty


niedziela, 12 maja 2013

SAMA PÓJDĘ



    Spokojnie Tato, sama już pójdę spać. Co ty myślisz, że jestem jakimś niemowlakiem, żeby nie potrafić wejść sobie do swojego łóżeczka, wziąć sobie smoczek i pieluszkę ulubioną i Kreskę pod pachę, ułożyć się po swojemu i spokojnie zasnąć? No proszę cię, bez przesady, wielkie mi halo. Siedź sobie tutaj, rób swoje, mną się nie przejmuj, sam spokojnie połóż się spać i odpoczywaj by nabrać sił na kolejny dzień!

To pa!


Idę spać!


Do łóżeczka, jak już wspomniałam!



Cmok!!!!






środa, 8 maja 2013

JAK Z BICZA STRZELIŁ #16



   Dziś obejrzycie duuuużo zdjęć moich i Ninki z ostatniego czasu, w którym to działo się dużo fajnych rzeczy, czyli z ostatnich dwóch miesięcy. Fader powiedział, że zrobi następny post ze zdjęciami z naszych Drugich Urodzin, bo to jednak był bardzo ważny dzień, mimo że to już miesiąc temu było. A dziś póki co zapraszam do rozkoszowania się widokiem naszych roześmianych buziek!


KUku!!!!Nie ma mnie!






Z Asią się razem fajnie bawimy






To póki nikt nie patrzy... łyknę sobie kapkę koli....






No i co się tak patrzycie? Powstydzić się nie można?






Tata tata, pasta mi się skończyła!






Popatrz no Nina! Niezła heca, co?






To ja






Póki nikt nie patrzy wezmę tę piłkę i wejdę z nią do bramki i będzie gol.... hie hie hie!






[Hmmmm... - reszta podpisów jutro bo się Fader zmęczył i idzie spać. Ciao!]





















































































środa, 24 kwietnia 2013

TEŻ MI UBEZPIECZENIE

 


  ... A ten zamiast mnie tu ubezpieczać w trakcie wspinaczki, to zdjęcia robi... 




   Nie kumam czasami tych dorosłych...










  






 




 
Juhu,  udało się!!!! Wlazłem na samiuteńką górę!!!



SPROSTOWANIE: Tu Tata Nikodema! Niniejszym oświadczam, że mój syn Nikodem, dwulatek,  jest taki mądry, że wszedł - owszem - na samiuteńką górę, po czym w ramach zejścia po prostu się puścił i poleciał do tyłu. Dowodzi to tylko i wyłącznie tego, że kwestia ubezpieczenia wspinaczki Nika nie podlega żadnej dyskusji, gdyż wrócił cały i zdrów do domu (czyli został przeze mnie złapany) po czym padł na pysk i zasnął snem sprawiedliwego, tudzież zdobywcy ścianek wspinaczkowych i szczytów wszelakich!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

BO WZIĄŁ I NUMER WYKRĘCIŁ



   Fader wczoraj wrócił, bo jak poprzednio Mama wróciła to od razu wziął i wyjechał i nie było go dłuuugo i teraz znowu będzie, więc myślę że teraz żadnego numeru nie wykręci i troszkę tutaj uzupełni niedobory Niny i Nika. Pewnie już zapomnieliście, jak wyglądamy, dlatego poniżej takie nasze zdjęcia sprzed około półtora tygodnia...
















piątek, 12 kwietnia 2013

WYJAŚNIENIE


   Nie ma żadnego nowego posta, gdyż Fader ostatnio nie miał kiedy się za to zabrać, gdyż najpierw nie było go w domu bo wyszli z Mamą na film jakiś, a później Ninka się rozchorowała i było i jej niedobrze i bolał ją brzuszek i musiała płakać i cały czas się do Taty przytulać i tak to trwało parę dni bo wymiotowała nawet i w nocy gorączkę miała i później sra... znaczy rozwolnienie, ale teraz jest już dobrze na szczęście, i mógłby właściwie już coś nasz wpisywacz tekstu i wrzucacz fotografii zapodać na blogu naszym, ale tak się właśnie złożyło że dziś rano Mama pojechała baaaardzo daleko i zabrała ze sobą komputer na którym Tata ma wszystkie fajne ( i niefajne też) zdjęcia zgrane i nie ma znów możliwości by coś fajnego tu wrzucić. Zresztą niefajnego też nie wrzuci bo są na tamtym komputerze. Więc jeśli jutro Mama wróci jakoś sensownie to wtedy coś wrzuci a jak bardzo późno to nie wrzuci.
Musimy się wszyscy uzbroić w cierpliwość - ot taki właśnie zbieg niesprzyjających okoliczności nas dopadł...

niedziela, 7 kwietnia 2013

OJ BYŁO WCZORAJ!


    Było fajnie, naprawdę, Kto nie był ten trąba, bo ominęła go fajna imprezka. Skakaliśmy z Ninką na trampolinie i bawiliśmy się z innymi dziećmi i spadały nam na sufit balony i szarlotkę pyszną jedliśmy i było super że hej!
   A dziś było też fajnie bo znów, tym razem z dziadkami i ciocią, była imprezka i dmuchaliśmy urodzinowe świeczki i nam się udało je zdmuchnąć, bo w końcu mamy już dwa lata i co to dla nas taką świeczkę zdmuchnąć! I znów zjedliśmy dobre ciacho i to jest fajna sprawa mieć takie urodziny! Polecamy każdemu, serio!


dobra, dmuchamy na trzyyyyyy - czteeeee - ryyyyy!!!!