Dziś byliśmy na wieczornym spacerze. Autobus na starówkę warszawską i spacer pośród pięknych światełek i wielkich bombek i prezentów do których można było wejść i w ogóle to pierwszy nasz raz na tegorocznej iluminacji świątecznej. I było bardzo fajnie, chociaż strasznie zimno, gdzieś chyba minus trzydzieścipięć, bo aż kałuże były zamarznięte. No i coś tam fader próbował zdjęcia zrobić ale mu nie wychodziło bo rzekomo "tak mu te wszystkie światełka po oczach dawały". Poza tym co z tego, że ja tu ładnie pozowałam, jak Nikodema tylko szczegóły techniczne interesowały. Ech chłopaki.
-Nina
P.S. I fader powiedział że "sory ale nie wiem dlaczego to zdjęcie akurat które wrzucam z aplikacji jest tutaj tylko po lewej stronie i nie chce być na środku. Jak się dowiem to zmienię, teraz tak musi być" No tak więc tylko wyjaśniam, żeby nie było że coś sknocone i żebyście się czytelnicy niepotrzebnie nie denerwowali.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz