Ufff... na szczęście daleko nie było. No to doszliśmy i serdecznie wszystkich witamy na nowym "adresie" jak to mawiają w przeprowadzkach.
Tata nasz powiedział, że z tej okazji że się przenieśliśmy już jutro znajdziecie tu przegląd ostatnich dwu miesięcy, czyli tradycyjne "jak z bicza strzelił". I powiedział, że sam nie wie, jak to się stało że w styczniu tego bicza nie było, ale z tymi dorosłymi to tak właśnie jest, że o niczym nigdy nie pamiętają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz