poniedziałek, 4 marca 2013

JAK Z BICZA STRZELIŁ #15



   Tadaaaaaaaaammmm! Zapraszamy serdecznie do rzucenia okiem na drugą część faderowego wyboru co ciekawszych obrazków z Ninki i mojego życia, jakże ciekawego i pełnego niespodzianek, a także różnych niebezpieczeństw, które gdy już się zdarzą, to i tak nie robią na nas wrażenia i od razu po płaczu (niezbyt zresztą długim, zwłaszcza gdy ktoś podmucha i pocałuje ranę) o nich zapominamy, i wtedy zawsze nasze Rodzicielstwo się dziwi, że ludzkie dzieci nie mają żadnego instynktu samozachowawczego, i to jest wielce niezrozumiałe w kontekście szeroko pojętej przyrody ożywionej, ze wskazaniem rzecz jasna na faunę. 





dawaj resztę tych ciuchów, póki nikt nie patrzy...






I jak, dwa wystarczą?






No i mówiłam, że będą w sam raz?






Tu mi jeszcze między palce nawłaziło...






Potrzebuję gwiazdkę tutaj umiejscowić. Wiesz coś na ten temat?






- taaaa.... No niewiarygodne....






weź Nikuś spokojnie odłóż tę kredkę i coś pościemniaj, chyba zaraz będzie awantura...






Naaa naa nan nnnaaaaa naaaaa...dobra muza, dobra....






ja kończę domek a ty dorysuj płot, okej?






No ciekawe kolory, ciekawe... Tylko czy aby na pewno to jest do nogi?






Hela, Zofia i ja. Właśnie nas zarażają chorobą...






Oho, droga wolna, mogę po cichutku śmignąć do drugiego pokoju...






I jak uważasz ten nowy, nieco ekstrawagancki sposób korzystania z krzesełek?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz