poniedziałek, 23 lutego 2015

środa, 21 stycznia 2015

ŁEZKA














   Dzieci płakały, płaczą i płakać będą. Na szczęście zazwyczaj ma się to nijak do opłakiwanego problemu. Dlatego też bardzo często, nawet płacząc, próbując dojść swych racji, zwrócić na coś uwagę, lub zwyczajnie wymóc pasującą im decyzję, wyglądają wtedy niezwykle uroczo...




poniedziałek, 19 stycznia 2015

ANTYDEPRESANT

 

    Dziś podobno najbardziej depresyjny dzień w roku. Jak wyliczyli i od razu podali oczywiście niezawodni amerykańscy tudzież brytyjscy naukowcy. U nas nie zadziałał ten dzień 

   W każdym razie rano ;-)







:-D

środa, 7 stycznia 2015

sobota, 13 grudnia 2014

JESIEŃ PLESIEŃ



   Co by nie mówić, jesień nas rozpieszcza tego roku. Zima też, że jeszcze nie przyszła. Było mało deszczu, dużo słońca, dużo ciepłych dni i dużo w związku z tym wypadów do lasu. Dziś zatem jeszcze trochę zdjęć z ostatniego naszego leśnego wypadu. Hasłem była wspinaczka i nauka balansu. Szło nam nieźle, bardzo fajnie było wspinać się na zwalony konar sosny, wchodziliśmy wyżej i wyżej, aż tak wysoko, że Rodzice się normalnie bali, że spadniemy i zabronili nam wyżej wchodzić, jakby uważali nas za jakieś nieodpowiedzialne dzieci. No ale dobra, nie chcieliśmy awantury, toteż już ich nie denerwowaliśmy. Na sam koniec bardzo miły akcent - ogrzaliśmy swe spracowane wychłodzone dłonie przy ognisku płonącym na polanie. Nie powiem, kusiły te piekące się kiełbaski, oj kusiły... Ech... 




































































środa, 26 listopada 2014

PASOWANI


   Fader mówi,  że to jest do kitu, że jak już ma trochę wolnego to akurat kompy się muszą serwisować i takie tam, dlatego dziś wrzuca jedno jakże piękne, a przede wszystkim ważne dla nas zdjęcie, z jakże ważnego wydarzenia, jakim było pasowanie na przedszkolaka. To już drugie co prawda, jakie mieliśmy, ale nikomu nie powiedzieliśmy, bo to bardzo miłe być znów pasowanym i fajna imprezka w ogóle, i tym razem pięknie występowaliśmy i śpiewaliśmy piosenki i najlepiej ze wszystkich czujemy rytm i potrafimy się równiutko na "raz" obrócić w choreografii i jest super!

   A zdjęcie ze smartfona, a co!





P.S. Stylówa jest, co nie? ;-)



niedziela, 2 listopada 2014

KIEDY WAKACJE?


   Cóż, nie jest lekko być przedszkolakiem, to zapewne wiecie już od dawna z wielu naszych relacji. Człowiek wciąż musi ogarniać mnogość spraw związanych z codziennym funkcjonowaniem, z przedszkolem, z życiem rodzinnym, zabawkami. Wiadomo, że to wszystko nie są łatwe i lekkie sprawy. I jeśli jeszcze do tego zdarzy się czasem, że niestety... No wstyd trochę mówić, przyznawać się do tego, bo niby trochę nie wypada... W końcu to Rodzice i wiecie... No ale pokażcie to może swoim Starym jako może... no nie wiem... dyskretne ostrzeżenie. No bo nie do końca jest chyba fajnie, jak w tym natłoku wszelkich zdarzeń i obowiązków jeszcze musimy niańczyć Fadera i Mamę. 
   Na przykład wczoraj. Robi Ojciec bigos. Chodzi od tygodnia, opowiada o tym dookoła, puszy się, chwali i co? No musiała mu Ninka kapustę pomóc kroić, bo nie dawał sobie rady. Coś tam pod nosem szlochał, że to nóż za tępy, a to deska za mała, a to kapusta nie pod tym kątem leży na stole i źle światło oświetla, a to że oczy łzawią od, uważajcie - cebuli. Ha, dobre sobie. Jak cebula jeszcze nieobrana leżała! No tragejszyn, jakby Natasza Urbańska zaśpiewała. Dobrze, że ta Ninka pomogła, bo by chyba obiadu nie było.
   Jakby tego było mało, jeszcze dobrze Siostra moja słodki skrzacik nie wysuszyła rąk po tej kapuście nieszczęsnej, jak Mama zamotała się w przewód od suszarki i że niby wszystko w porządku, dam sobie radę, mówiła, tak właśnie na twarz należy dmuchać, taka nowa technika najlepszych stylistów loreala. Terefere! Zlitowała się nasza Nina o gołębim sercu i pomogła Rodzicielce. No bo co miała zrobić? Miała jakieś wyjście? Zostawić bezradną na pastwę suszarki? Z mokrymi włosami? Przeziębi się jeszcze...
   No mówię wam, moi mili. Urwanie głowy, chwili odpoczynku nie mamy. Kiedy my, pytam się, kiedy ja z Ninką będziemy mieć wakacje? Kiedy choćby jedno popołudnie ktoś da nam odpocząć? Nie ma sprawiedliwości na tym świecie...